Zima zwykle usypia ludzi. Ale są aktywności, które dopiero wtedy budzą się do życia. Paintball w chłodniejszych miesiącach ma w sobie coś pierwotnego – trochę adrenaliny, trochę rywalizacji i ten specyficzny klimat, którego nie da się podrobić latem. Warszawa to jedno z miast, gdzie zimowe rozgrywki potrafią zrobić naprawdę mocne wrażenie – niezależnie od tego, czy przychodzisz ze znajomymi, czy z całą ekipą.
Zimą świat zwalnia. Miasto przykrywa się szarym filtrem, ludzie zaszywają się w domach, a każdy weekend wygląda tak samo. I właśnie w takim czasie paintball potrafi wejść jak cios adrenaliny. W chłodnym powietrzu wszystko jest ostrzejsze. Oddech unosi się jak para, tętno skacze wyżej niż po kawie, a pierwszy sprint między osłonami przepędza każdą myśl o pogodzie.
To nie jest zwykła gra. Zimowy paintball ma specyficzny vibe – taki, który sprawia, że czujesz się bardziej obecny, bardziej czujny, bardziej wciągnięty. Każdy krok słychać inaczej, każdy ruch ma większe znaczenie, a otoczenie wygląda jak scena z filmu akcji. W chłodniejszych temperaturach gra staje się szybsza, bardziej intuicyjna i zaskakująco komfortowa. Człowiek rozgrzewa się błyskawicznie, a zimne powietrze trzyma energię na wysokim poziomie.
Warszawa ma kilka miejsc, które prowadzą rozgrywki przez cały rok, ale zimą nabierają one zupełnie innego charakteru. Scenariusze, budowa pola, tempo gry i cała ta otoczka sprawiają, że nawet jeżeli przyjdziesz tu pierwszy raz, poczujesz się jak część czegoś większego niż tylko zwykłe “strzelanie się z farbą”. Ekipy, które odwiedzają te pola regularnie, mówią wprost – zimowy paintball uzależnia bardziej niż letni.
To też świetna odskocznia od pracy, szkoły i rutyny. Nie trzeba kondycji, nie trzeba przygotowań, nie trzeba nawet doświadczenia. Wystarczy chęć ruszenia się z domu i ekipa, z którą można przeżyć coś nowego. Co ważne, pola przygotowane do rozgrywek zimowych dbają o to, żeby sprzęt działał bezproblemowo i żeby gra była płynna i bezpieczna nawet wtedy, gdy temperatura robi swoje.
W przerwach między rundami uczestnicy mogą zejść do ogrzewanych stref odpoczynku, tworzonych z połączonych namiotów z osłonami i nagrzewnicami, dzięki którym da się utrzymać komfortową temperaturę przez cały czas trwania rozgrywek.
Jeśli ktoś chce zobaczyć, jak to wygląda w praktyce, może zajrzeć na oficjalną stronę Arsenał Paintball – to jedno z miejsc, które prowadzą rozgrywki niezależnie od pory roku i mają zaplecze dopasowane także pod większe grupy czy integracje. Zimowy klimat w ich wykonaniu potrafi naprawdę zrobić robotę.
To wszystko sprawia, że paintball zimą nie jest tylko sposobem na aktywny weekend. To takie małe oderwanie od zimowej stagnacji. Wychodzisz z pola zmęczony, rozgrzany, z wysokim tętnem i wrażeniem, że wreszcie wydarzyło się coś innego niż zwykły, przewidywalny dzień. I może właśnie dlatego tak wiele osób wraca na pola właśnie w okresie zimowym – bo wtedy ta gra nabiera nowej intensywności, której ciężko szukać gdziekolwiek indziej.
Artykuł partnera.


